STYRUŚ czyli  styropianowy model „za dychę”

 

Konstrukcja i opracowanie : Mirosław Więcławski – „Misio” Rzeszów

 

 

STYRUŚ  to mój pierwszy  model  wykonany  całkowicie  w  technologii  styropianowej.

Model ten powstał  niejako  przez  przypadek.  Otóż  właśnie  zrobiłem  sobie  piłę  do  styropianu,  więc  trzeba  było  na  czymś    wypróbować.  Zrobiłem  szablony  profilu  i

wyciąłem  dwie  połówki  płata.  Ponieważ  wyszły  całkiem  niezłe,  nie  wyrzuciłem ich  lecz  „palnąłem”  na  górną  półkę  do „kanciapy”.  Tak przeleżały  ponad  rok. 

Któregoś  pięknego  dnia  znajomy  poprosił  mnie  o  zrobienie  prostego, taniego modelu, na którym  jego  syn  mógłby  nauczyć  się latać.  Mój  wzrok padł na wycięte  połówki...

Dorysowałem  „z głowy”  resztę  modelu  i  ... tak  właśnie  powstał  STYRUŚ !

 

Podstawowe założenia :

-         model ma być TANI  DO  BÓLU !!! ( standardowe wyposażenie ! )

-         model ma ładnie latać – ma być łatwy w pilotażu

-         model  ma  wyglądać  „po japońsku”  ( czyli : jako-tako  J )

 

Materiały użyte do budowy :

-         styropian  budowlany  FS-15  ( lepiej FS-20 ) na kadłub i skrzydła

-         kawałki  depronu  5mm  na  usterzenie

-         balsa  3 mm  na  lotki

-         listwy  z  twardej  balsy  10 X 5 – wzmocnienie statecznika

-         listwy  sosnowe  5X3 – na wzmocnienie mocowania wręgi silnika

-         sklejka 2mm na wręgę silnikową

-         sklejka 0.6mm  na wzmocnienia

-         rowing węglowy + Epidian 53 na dźwigary skrzydła i podłużnice kadłuba

-         kawałek tkaniny szklanej (33g/m2) na wzmocnienie centropłata

-         kołki 5mm (od lodów typu Koral „Świderek” J ) – mocowanie gumy

-         taśma pakowa – kolorowa – kolorystyka wg  inwencji  J

-         i  ogólnie : skrawki  balsy, sklejki  itp.

 

Kilka wieczorów  cięcia (smrodzenia), szlifowania, klejenia, oklejania  itd.  i  tak  to  wygląda :

... a tak  to  wygląda  z  dołu

... i jeszcze  widoczek  z  boku...

 

... tak  wygląda  napęd  lotek ...

... a tak  napęd  steru  wysokości.  Z steru kierunku zrezygnowałem.  Ponieważ  servo nieco mi wystawało, zastosowałem  osłonkę balsową,  aby nie wyrwać go przy lądowaniu.

... tak  wygląda  usterzenie ...

... a tu  silnik. Na zdjęciu nie jest jeszcze przykręcony.  Silnik to 400-ka ze śmigłem składanym Jamara 6 X 4  direct...

... a tak mocuję  silniki. Pierścień wykonany z laminatu szklano-epoksydowego (na płytki drukowane 1.5mm). Zamocowany do wręgi czterema wkrętami. Przez podkładanie różnych np. listewek, uzyskuję możliwość regulacji  kątów  nachylenia silnika.

... jeśli ktoś ma aparaturę tylko 2-kanałową – to przewidziałem to.  To czarne „coś”  to  dziubek – wykonany  ze styroduru. Przykręcamy zamiast silnika i ... mamy szybowiec.

Oczywiście nie typowy – termiczny, ale  na  zboczu  radzi sobie  zadziwiająco dobrze J

 

...  a  tu  cały  komplet ...

 

Podstawowe  dane :

-         rozpiętość – 1000 mm

-         długość  -  795 mm  

-         profil  płata  NACA 2415

-         wznios skrzydła  - 20mm (mierzone na końcach)

-         kąt zaklinowania skrzydła  + 3 stopnie .

 

Zastosowane  wyposażenie :

-         serva  -  2 X Carsson  ( po 35zł / szt. na Allegro ) lepiej  HS-81

-         odbiornik  HFS04Mi+ ( bo taki mam J) może być inny najlepiej MINI

-         regulator – typowy do 400-ki (10A) ; ja zastosowałem „własny wyrób” (na PIC’u)

-         silnik  - klasy 400  7,2V ; lepiej 6V  np. SPEED400 6V, Jamara PRO itp.

-         Śmigło  - 6 X 4, 6 X 3 , 7 X 3  itp.  najlepiej  składane 

-         Accu  -   7 (8)  X SANYO 500AR  ( u mnie)

 

Masa startowa  z  w/w  wyposażeniem  :  530 g.

 

Model  lata  bardzo ładnie,  spokojnie  wręcz  majestatycznie.  Jest  bardzo  łatwy  w pilotażu. Po puszczeniu drążków – sam wraca do równowagi.  Po wyczerpaniu accu  stosunkowo  długo  szybuje.  Modeli tego  typu  zrobiłem  już  trzy – na każdym  nauczył  się  latać  nowy – młody  adept  modelarstwa.  I o to mi właśnie chodziło !!!  J

 

Plany  modelu  w  formacie  DWG  przesyłam też  Alexowi, oczywiście  ze  zgodą  na publikację.

 

Pozdrawiam  i  życzę  miłej  lektury :  Mirek – „Misio”.