Po rozebraniu silniczka dostarczonego przez Alexa okazało się, że trafił mi się egzemplarz nieco mniej standardowy. Zamiast 9-ciu miał 18 zębów i oś 3mm zamiast  4mm. Piasta zawierała dwa łożyska 8x3 ZZ. Rozbiórka była łatwa dzięki spisanym już doświadczeniom poprzedników. Wał wypchnięty w imadle z użyciem klucza nasadowego. Pierścień magnetyczny usunięty na gorąco. Po podgrzaniu w piekarniku do 200 st.C wychodzi naprawdę łatwo po lekkim podważeniu śrubokrętem. Blachę na której osadzono piastę usunąłem nadpiłowując ją promieniście w trzech miejscach (prawie do piasty) piłką do metalu i rozrywając w imadle przy pomocy kombinerek.

Po rozmontowaniu zacząłem się zastanawiać nad rozmiarem i rozmieszczeniem magnesów. Z wstępnej przymiarki wyszło mi, że zastosowanie kaskady dwóch magnesów N50 5x5x1.2 zredukuje pozostałą szczelinę do minimum. Jednak 12 takich kaskad na obwodzie wyglądało bardzo mizernie (słabiutkie wypełnienie

 

Pomyślałem, żeby spróbować zastosować bieguny złożone z 4magnesów. Nie mając 24 magnesów pod ręką przymierzyłem jedną warstwę,  która weszła pozostawiając mniej niż 5mm luzu. W związku z tym użyłem kalkulatora pokrycia magnesami (http://fast-results.com/lnl/Draht_Magnetrechner_pl.xls) i niestety wyszło mi, że 12 biegunów o grubości 2.4mm i długości 10mm da mi wypełnienie 103%. W praktyce okazało się, że kalkulator nie kłamał. W rezultacie zdecydowałem się na 10 biegunów złożonych z 4 magnesów 5x5x1.2 każdy, co dało wypełnienie ponad 85% i bardzo małą szczelinę. Układ magnesów pokazuje zdjęcie.

Oto wypełniony magnesami rotor. Jako oś zastosowałem wał przekładni GWS do silników klasy 350. Do rozmieszczania magnesów pomocne są szablony: http://home.arcor.de/hermann.vonderhaar/Fotos/Magnetschablone.gif

Magnesy skleiłem wstępnie przy pomocy CA, w stosiki po dwa. Następnie rozmieszczałem je na obwodzie i przyklejałem również CA, na zmianę dociskając lub separując. Na koniec między bieguny dałem trochę żywicy 15-to minutowej i wirowałem przy pomocy wiertarki do czasu zżelowania (uwaga: zabezpieczyć się przed ewentualnym chlapaniem).

 

Konsekwencją wyboru 10 biegunów i faktu, że stator miał 18 zębów była konieczność zastosowania nietypowego uzwojenia: AcabABCbcaCABabcBC (tabela uzwajania: http://fast-results.com/lnl/nutpol_pl.htm). Uzwojenie znacznie lepiej wygląda na zdjęciu niż w zapisie literowym. Widać tu nawiniętą jedną fazę. Dolne zęby nawinięte są na przemian A-a-A, a górne odwrotnie: a-A-a. Taką samą sekwencję powtarzamy dla fazy B i C.

Miałem pod ręką drut 0.57 i wstępnie wyszło mi, że zmieszczę 14 zwojów. Niestety już przy drugiej fazie okazało się to niemożliwe, ze względu na zbyt małą odległość między zębami u nasady. W rezultacie weszło tylko 12 zwojów i to z trudem, tzn. drut trzeba było przewlekać, a nie nawijać, na zębach sąsiadujących z tymi, które zostały nawinięte poprzednio.

 

Oto gotowy nawinięty stator i rotor z magnesami.

 

Skorzystałem z wykrojnika mocowania Ditto, zamieszczonego na Forum: http://republika.pl/armania/budo/moc.jpg, w którym jednak musiałem skrócić ramiona pod śruby, gdyż w modelu docelowym nie mogą one wychodzić poza obrys rotora. płytkę laminatową pozyskałem ze starej karty sieciowej 3COM :) Łby śrub fi3 przykleiłem do płytki na CA, ponieważ dostęp bo nich będzie mocno ograniczony.

Po uruchomieniu silnika, z regulatorem PJS1812-3s Profi Line okazało się, że ma on pewne problemy ze startem przy bardzo powolnym zwiększaniu wychylenia przepustnicy od zera. Zamiast ruszać, silnik tylko wył wskutek zgubienia się regulatora. Zmieniłem ustawienia opóźnienia co znacznie poprawiło sytuację ale nie usunęło całkowicie problemu. Dalej nie eksperymentowałem z nastawami, gdzyż dla odmiany wziąłem regulator Model Motors 1812-3. Oba regulatory są oparte na układzie MGM, z tym że PJS ma wersję 2.34, a MM 2.41 i w tym ostatnim programuje się tylko moc hamulca i rodzaj ogniw. Okazało się, że prostszy regulator MM nie ma żadnych problemów z tym silnikiem bez względu na prędkość ruchu przepustnicy na starcie.

Następnie testowałem ciąg mocując silnik na wadze, zakładając śmigło odwrotnie i dając wsteczny ciąg. W ten sposób uniknąłem utraty większości ciągu wskutek odbijania się strumienia zaśmigłowego od powierzchni wagi, choć i tak nie były to warunki idealne, gdyż mała odległość śmigła od tafli wagi utrudniała z pewnością swobodne napływanie powietrza do śmigła.

Użyłem akku żelowego 12V jako źródła zasilania:

Śmigło:                                     ciąg [g]            obroty[1/min]            Prąd[A]

GWS EP 1080                           560

FSK 9x9.3 (trzyłopatowe)            598
GWS EP 8040                           605
GWS EP 0843                           680

GWS EP 0947                           750

Dodatkowo zbadałem (najbardziej wydajne z posiadanych) śmigło slow-flyerowe 9x4.7 z innymi pakietami:

8xNIMH KAN1050:                                     520g

LiIon Panasonic CGR18650A 3s1p            560g

 

Do mojego modelu zastosuje śmigło składane 9x5. Nie mogę zbadać jego ciągu. Przy zastosowanej metodzie przyczyny są oczywiste :)

 

A oto docelowy płatowiec dla tego silnika. Całolaminatowy bezogonowiec o rozpiętości 1.1m.