Przerobka Olek CD-ROM

 

Przeróbka silnika z CD niewiadomego pochodzenia

 

Kilka miesięcy temu wpadło mi do rąk (na złomowisku!!!) kilkadziesiąt małych silniczków od CD, a że darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda, uratowałem od przetopienia wszystkie i zacząłem zastanawiać się co z tym zrobić. Małe toto, na panewkach - już na pierwszy rzut oka wymagające użycia tokarki przy przeróbce. Jednak ich solidna budowa oraz spora ilość dała mi szerokie pole do wszelkiego rodzaju prób, doświadczeń bez obawy, że coś sknocę i cała praca pójdzie na marne.

 

Uprzednio jednak należy odlutować uzwojenie od płytki drukowanej.
W następnych egzemplarzach nawet nie piłowałem mosiądzu, tylko uważałem, aby szczypcami nie naruszyć rdzenia i uzwojenia podczas wyginania blaszki. Pozostający na piaście rancik spiłowałem dopiero przy pasowaniu płytki mocującej silnik do modelu.
Schody zaczęły się dopiero przy oddzieleniu tarczki napędzającej płytę CD od wirnika. Tarczka ta osadzona jest na tulei wciśniętej w wirnik. Od strony wirnika tuleja ta ma średnicę 10,4mm, a od strony tarczki ma kołnierz 15mm. Wyciśnięcie tulei z czołowej ściany wirnika uwolni co prawda tarczkę, ale i tak później trzeba będzie pozbyć się niepotrzebnego balastu, a ponowne jej wciśnięcie do otworu wirnika może spowodować błędy współosiowości. Talerzyk usunąłem wreszcie przez stoczenie kołnierza do 10,4mm drobnym wiórem, bo mocowanie w uchwycie niepewne, a także  zaistniała obawa obluzowania tulejki w korpusie.

Teraz wystarczy już tylko stoczyć wystający na wirniku zbędny kołnierz i obrobić tulejkę najlepiej tak, aby pełniła jednocześnie rolę piasty śmigła. Toczenie kołnierza nie wymaga zbędnych wyjaśnień, natomiast piastę śmigła wykonałem staczając od czoła tulejkę na długości 3mm do średnicy 5mm. Następnie po wyciśnięciu ośki (wyciskałem konikiem tokarki) przewierciłem większą średnicę tulejki tuż przy wirniku wiertłem 1,6mm i nagwintowałem otwór gwintem M2. W otwór ten wkręcam z obu stron maleńkie śrubki, za które zaczepiam gumkę mocującą śmigło. Takie zamocowanie śmigła jest w małych modelach wystarczające, a jednocześnie chroni śmigło przed złamaniem przy „kretobiciu”.

Można też mosiężną tulejkę stoczyć na długości 6mm i stosować standardową piastę śmigła na wał 5mm.

Oczywiście nie wszystkie silniki wymagają obróbki tokarskiej. W wypadku moich było to jednak konieczne

 

Dane silnika po obróbce tokarskiej:

 

-          średnica zewnętrzna 22mm

-          średnica rdzenia 18mm

-          grubość rdzenia 6mm

-        ilość ramion rdzenia 9

-          średnica wewnętrzna pierścienia magnesu 18,4mm

-          długość całkowita 20mm

-          długość wirnika 8,5mm

-          średnica ośki 3mm

-          ułożyskowanie na panewkach

-        waga ok.20g

-          pierścieniowy magnes ferrytowy 12 polowy

-        ilość zwojów 28/ząb drutem o średnicy 0,2mm

 

 

Mocowanie silnika, to w moim przypadku wytrawiona owalna płytka wykonana z laminatu do obwodów drukowanych. W środku płytki otwór o średnicy 9mm w który wklejam piastę rdzenia. Na zewnętrznych brzegach płytki dwa otworki do mocowania silnika do modelu. Jeszcze  3 otworki 0,5mm na wyprowadzenie końcówek uzwojenia.

Płytkę do rdzenia przykleiłem żywicą epoksydową. Uprzednio należ przez otworki 0,5mm przetknąć końcówki uzwojenia

 

Do wystających końcówek przylutowuję kilkucentymetrowe przewody w izolacji i przyklejam je do płytki żywicą.
Pozostaje już tylko wcisnąć ośkę w tulejkę wirnika (jeżeli była wyjmowana) i założyć wirnik na rdzeń. Wciskanie ośki proponuję wykonać w prasie, imadle lub konikiem tokarki, stosując odpowiedniej średnicy tulejki (rurki) i trzpienie. Nie polecam wbijania i wybijania młotkiem

Osiągi silnika:

 

śmigło GWS EP 5043 ciąg 95G prąd 1,75A
śmigło GWS EP 6030 ciąg 120G prąd 1,7A
śmigło GWS EP 6050 ciąg 100G prąd 2,4A
śmigło GWS EP 7035 ciąg 115 prąd 2A
śmigło GWS EP 0843 ciąg 125G prąd 2,7A (ciężki rozruch)

Wszystkie pomiary przy zasilaniu z 7 cel NiCd 1200mAh

Silnik otrzymał nazwę „Leniuszek G”

Na śmigle 6030 przepracował na hamowni ciągle 15 min i był zaledwie "letni". W zeszłym sezonie silnik przepracował z depronowym Wicherkiem 5 ok. 2 godz i sprawował się świetnie.

 

Kolejna wersja to „Leniuszek T” z uzwojeniem w trójkąt.