Przerobka Piotrap72 - "Gwiazda polnocy"

Wstęp.

Sława silników trójfazowych, zbudowanych na bazie napędów CD, rozeszła się lotem błyskawicy. Wiele osób marzy o takim napędzie, jednak nie ma dość wiedzy i wiary we własne umiejętności, by podjąć się przeróbki. Żerują na tym „zawodowi przerabiacze”, rozpisujący się na temat wyższości ich silniczków nad innymi i strzegący swej „wiedzy tajemnej”. Oczywiście za swoje domowe wyroby żądają absurdalnie dużych pieniędzy. Spróbuję tu udowodnić, że bez dużych nakładów finansowych i tytułu inżyniera można zbudować sprawnie działający silnik trójfazowy. Spróbuj i Ty.
Piotrp72

Krok pierwszy – musisz zdobyć silniczek CD wyposażony w łożyska kulowe. Warto odwiedzić znajomych, sklepy komputerowe, komisy i przeszukać aukcje internetowe, na przykład www.allegro.pl . Czytając wypowiedzi kolegów dochodzę do wniosku, że  stare typy napędów były częściej wyposażone w łożyska kulowe. Ja swój silniczek dostałem od kolegi, za darmo.

Wymiary bohatera tej relacji: średnica rotora – 28,5mm, średnica stojana 24mm, grubość stojana 5mm.

 

Wstępny demontaż silniczka był dziecinnie prosty – na osi silnika, po stronie obudowy (płytki), znajdowało się zabezpieczenie segera (pierścień blokujący). Po jego zdjęciu silnik ukazał swoje wnętrze – stojan z uzwojeniem, mosiężne gniazdo, a w nim dwa, osadzone na wcisk, łożyska.
Druga cześć silnika składa się z osi, na której osadzony jest rotor z magnesem. Średnica osi 3mm.
Magnes ten należy usunąć (wydłubać) za pomocą śrubokręta. 
Kolejną czynnością było rozdzielenie rotora i obudowy. Polegało to na zeszlifowaniu (za pomocą pilnika iglaka) kołnierza na mosiężnym gnieździe łożysk, zabezpieczającego gniazdo wraz z rotorem przed wysunięciem z otworu w obudowie.
Strzałka pokazuje miejsce, w którym znajdował się zeszlifowany kołnierz.
Z uwolnionego statora odwinąłem pierwotne uzwojenie.
 Drut na nowe uzwojenie można zdobyć, między innymi, w firmach zajmujących się przewijaniem silników elektrycznych. Ja zastosowałem drut o średnicy 0,5mm. Zanim przystąpimy do przewijania silnika, należy pokryć warstwą izolacji te metalowe elementy, z którymi stykać się będą druty (na przykład mosiężne gniazdo łożysk). Ja użyłem lakieru do paznokci.

Należy także wybrać układ połączenia uzwojeń. Po lekturze dyskusji na forum zdecydowałem się na gwiazdę http://www.alexrc.pl/viewtopic.php?t=11

 Sposób nawijania, krok po kroku, przedstawiam  w Knowledge Base: tutaj  Polecam też przejrzenie materiałów na ten temat w internecie, między innymi na forum http://www.alexrc.pl/viewtopic.php?t=41

Po zakończeniu tych prac należy sprawdzić, czy nie ma zwarcia między uzwojeniami, a statorem. Warto też sprawdzić, za pomocą omomierza, czy opór między wszystkimi uzwojeniami jest taki sam. Różnice mogą oznaczać, że izolacja drutów jest przetarta i utworzył się „krótki obieg”.

 Obudowę można wykonać w różnej formie, zależnie od potrzeb i pomysłowości. Ja wykonałem obudowę z płytki do układów elektronicznych. Trzy „ścieżki” oznaczone kropkami to wyjścia faz, czwarta służy do połączenia końców uzwojeń w gwiazdę. 
Stator przykleiłem do obudowy za pomocą Poxipolu. Obudowa wydaje się za duża, nie jest tak jednak, gdyż silnik ma napędzać modele dostosowane do napędu z przekładniami MPJET.  Uzwojenie pokryłem czarną farbą (Humbrol), by sprawdzić, czy wirujący rotor nie ociera o drut.
Ostatnim etapem prac jest wklejenie magnesów. Zastosowałem magnesy neodymowe N45H (prezent od Marka – wielkie dzięki!) o wymiarach 5x5x1mm. Sposób wklejenia opisany jest w Knowledge Base http://www.alexrc.pl/old_files/page3.html , szczegóły ukazuje fotka obok.
 
Tak wygląda gotowy zestaw napędowy. Silnik będzie napędzał najprawdopodobniej śmigła składane z eksperymentalnie dobranymi łopatkami. Testy przeprowadzi Benon, któremu przy okazji bardzo dziękuję za pomoc przy budowie silniczka. Wyniki prób niebawem.
 Rezultat testow przeprowadzonych u Bena:

Juz jestem po koncowych testach silniczka, pomiary zostaly zrobione na stanowisku testowym z waga pakiet 7x700AR

-smigielko 6x4 prad 7,5A ciag 260g obroty 11500

-smigielko 6x3 prad 6,5A ciag 220g obroty 11900

-smigielko 7x3,5 prad 7,45A ciag 330g obroty 11000

Pomiary maga byc obarczone jakims bledem, ale sa bardzo zblizona do wyliczonych, wiec jest to optimum, - sprawdzilem rowniez ze smiglem 8x4 - silniczek jest przeciazony prad ponad 11A obroty 7600 ciag 270g, silniczek sie mocno grzeje i mie mozna dac pelnego gazu bo regulator odcina. Podsumowujac - najlepiej spisuje sie ze smigielkami 7x3,5, madelem o wadze ~500g. mozna bedzie sobie juz dosc dynamicznie polatac, ale pakiet musi byc "twardy". Do lekkiego rekreacyjnego latanka - smigielko 6x3 + lekki model, a bedzie sporo zabawy:-)